Archiwum 27 sierpnia 2004


sie 27 2004 Notka z Dnia 12 Lipca :-)
Komentarze: 0

No to jest mój drugi blog o którym żadne z moich znajomych nie wie i nie chcę aby się dowiedzieli ... po prostu troche prywatności chyba każdemu się należy :) Chce potraktowac tego bloga jako moj pamiętnik ... tak jak bym miała swój zeszyt ... ale nie będę mogła nosić go przy sobie ... ale właśnie w taki sposób chcę traktować tego bloga ... nikt nie musi tego czytać ani komentować ... nie zalezymi na tym .... po prostu chcę aby to co myśle i czuje było tu napisane ... :) czasami nie ma komu powiedzieć o swoich problemach ... więc wole... przynajmnie gdzies to sobie zapisać ....
Więc tak jak narazie chcę opisać moj problem sercowy ... tzn ... ja jestem zakochana po uszy ... mam chłopaka z którym jestem ponad 2 miesiące .. jestesmy ze soba od 3 maja .... poznaliśmy się zas 9 kwietnia ... to była miłość przez internet ... on mieszka niedaleko konina .. na wsi ...poznalismy jakoś ... w styczniu ... bo byłam wtedy w cafe ... bo miałam awarie w domu .. i nie miałam neta ... niechce podawac tutaj jego imienia ani nawet wieQ... po prostu juz wtedy poczulam cos dziwnego ... coś co chyba nie mozna było nazwać miłością ..takie jakby zauroczenie ... poznalismy sie tylko dzieki temu ze On... wybrał sie na studja do Poznania ... gdyby nie to pewnie nigdy bysmy się nie poznali ... ale Bogu dzięQję że zesłał kogos tak cudownego na ziemię ... :)) On jest troszkę tak jakby niepełnosprawny ... chodzi o kulach i jest troszke mniejszy ode mnie ... nieprzeszkadza mi to w ogóle .. przeciez nie można skreślać kogos odrazu ... on ma takie samo prawo do bycia szczęsliwym jak my ... :) akceptuje się ludzi takimi jakimi są... niewazny jest wygląd tylko charakter ... bo przecież poźniej .. każdy z nas się zestarzeje i bedzie miał pewno zmarszczek ... nikt tego niechce, ale tak kiedys będzie i juz nic na to nie poradzimy ... każdego to czeka .. no a wracając do tematu to ... gdy sie poznalismy przez ten internet .. to po jakimś czasie chcialam mu wyznać co czuję .. chociaż sama nie mogłam w to uwierzyc że nie widząc danej osoby z którą sie pisze... można sie w niej zakochac ... to jest coś wspaniałego ... On ... nie chciał próbować... zreszta wcale mu się nie dziwie ... studiuje w Poznaniu ... moglibyśmy się spotkac .. conajmniej raz na 3 tygodnie ... ale spróbowaliśmy ... i jesteśmy szczęśliwi .... tak mi się przynajmniej wydaje ... jeszcze nie powiedzieliśmy sobie słów "Kocham Cię" ... bo On ... jest osoba która niechciala niczego zaczynać a ja czułam to wszystko odrazu na samym początQ... i on dochodzi do tego wszystkiego tyle ze wolniej ... a ja boje sie ze zanim on dojdzie do tego miejsca w ktorym ja jestem ... to mi to wszystko minie .. ale mówi się ze prawdziwa miłość pokona wszystko :) i ja jestem dobrej myśli ... :) w sumie ... musze sie troszke dla niego zmienić .. tzn bardziej otworzyc ... czuje ze zaczyna mu to coraz bardziej przeszkadzać .. tzn ... ja jestem troszke tak jak on to powiedział ... "mało otwarta" .. jak  On mi się czasami o cos pyta to ja mówie albo że "Nie wiem" albo .. "Nic" ... i wyczułam że trzeba mówić dużo ... w końcu to jest osoba ... z którą jestem ... którą kocham nad zycie ... jak się po prawie z tym to już powinno byc dobrze :) musze zacząć działać jak naszybciej .. :) dobra narazie to by było na tyle bo mi sie juz wiecej nie chce nic tu bazgrac ... tak jak juz pisalam wczesniej .. nikt nie musi tego czytac ani komentowac.. to jest tylko i wyłacznie dla mnie :))
Papa wam wszystkim :) 3majcie Się Ciepło :) :* .. :) Kocham Cie mój PasQdo ... on i tak nie wiem o tym blogu .. ale to co .. :) papa wam :):):*

booobasek : :